W dniu 2010-06-19 00:47, marcinw pisze:
skąd taka liczba (115 mld pln)? pomoc dla Grecji to 110 mld (80 kraje
EU, 30 MFW) rozłożone na 3 lata. Niemcy zamierzają w tym czasie dać na
ten cel ok 22 mld euro, Francja 17 mld euro. twierdzisz, że Polska miała
by dać 115/4 = ok. 30 mld?;) nie czytaj bzdur, w których nie podają
konkretnych liczb tylko spekulacje banku "Goldman Sachs" ^^ Poza tym
wiem czy Polska w ogóle jakąkolwiek pomoc zatwierdziła, to takie gadanie
(zwłaszcza, że to pomoc główie ze strefy euro, nie wiem nawet czy Wielka
Brytania się zadklearowała). Ja tam wierzę, że Tusk niczego co by mogło
zachwiać Polską nie zatwierdzi, ale dobry gest to dobry gest i jak już
napisałem pomagać trzeba (jarałem się jak Estonczycy, czy ktoś tam z
tych nadbałtyckich wysłał ekipy ratunkowe w trakcie powodzi, albo
Ukraina przekazała ileś tam milionów hrywien dla powodzian - pomoc to
pomoc;) no ale w przypadku Gracji to oczywiście nie może być pomoc ot
tak bezwarunkowa, ale o tym już wspomniałem..
To o czym Ty piszesz to pomoc natychmiastowa, która musi iść na spłatę obligacji które mają krótkie terminy wykupienia, nikt nie mówi o tym co będzie za kilka lat. Natomiast kwota jaką ja podałem to kwota jaką najlepszy minister finansów gwarantuje w razie nie spłacenia zadłużenia przez podmioty do tego zobligowane. Po prostu nasz minister bawi się w żyranta kredyciarzy. W życiu prywatnym już widziałem jak się kończy żyrowanie. W życiu publicznym najwyraźniej jeszcze wszystko przede mną. To jest kwota potencjalnie niebezpieczna ponieważ ja nie wierzę że kraje pokroju Grecji(tak będą kolejne) spłacą swoje zadłużenie.