W dniu 2010-08-02 23:06, marcinw pisze:
Konrad Tkaczyk wrote:
Wiesz że w ten sposób piłeczkę można odbijać? Czy Ty potrafisz wykazać
że faktycznie dostajemy więcej niż wpłacamy. Straty przynależności do
UE to nie tylko pozycja w budżecie. To są setki tysięcy kretyńskich
przepisów których kosztów naprawdę nie sposób ocenić. Ot choćby to że
handel ze wschodem jest teraz utrudniony.
Poza tym Wy oczywiście nie powtarzacie za nikim prawda? Znacie
obiektywne dane podawane przez... no właśnie przez kogo?
liczb raczej nie sposób podać, ale patrząc wokół siebie mówię, że jest
lepiej niż 5 lat temu (rodzice miasto < 300k mieszk, rodzina wies -
wszyscy raczej na plus i zadowoleni;).. tobie jest gorzej, że tak
narzekasz na tą unię?
A czemu musi być gorzej żeby narzekać? Rozwijamy się wolniej niż moglibyśmy i to mnie boli. Poza tym to że mi nie jest źle nie oznacza że innym też jest dobrze.